„Jakaś idiotka ma 300 razy dziennie załamanie nerwowe z powodu własnego wyglądu. Ja na jej miejscu popełniłbym samobójstwo „– burzy się Grzesiek
Podobno przeciętna kobieta krytykuje się 36 razy dziennie. Tak wynika z badań. A co o tym wszystkim myśli facet?
Poznaj opinię mężczyzny na ten temat i zagłosuj w naszej ankiecie.
Kobieta krytykuje się 36 razy dziennie
Natrafiłam ostatnio na badania pewnej pani psycholog Emmy Kenny, instruktorki fitnessu Irene Estry. Przebadała ona 100 kobiet w wieku od 35 do 69 lat pod kątem stosunku do własnego wyglądu.
A nawet co 3 minuty...
Rekordzistką okazała się 59 letnia Sherrie Hewson krytykująca się raz na trzy minuty. Powody? Bo spojrzała w lustro, bo minęła przystojnego faceta na ulicy, bo przejrzała się w zbyt ostrym świetle, bo spoglądała na zdjęcia z młodości, bo przeglądała pisemka dla pań ( w których jak wiadomo nie brakuje młodych i pięknych kobiet)
Zapytałam mojego przyjaciela co o tym myśli.
Męski punkt widzenia:
GRZESIEK - Po pierwsze. Jestem pewien, że problem wyglądu dotyczy tylko niewielkiej części kobiet na świecie. Wydaje się być poważny bo pojawia się w mediach a te sprawiają wrażenie jakby reprezentowały znaczną część ludzkości. Absolutna większość kobiet ma zupełnie inne problemy niż zajmowanie się własnym wyglądem i frustracją jaka z tego wynika.
One na co dzień borykają się z problemem braku środków na utrzymanie rodziny, mężem pijakiem, chorobą dziecka... Zajmowanie się własnym wyglądem to symptom próżności i przejedzenia.
Jakaś idiotka ma 300 razy dziennie załamanie nerwowe z powodu własnego wyglądu. Ja na jej miejscu popełnił bym samobójstwo. W jakiś możliwie bezbolesny i przyjemny sposób ale jednak... Nie ma dla niej ratunku. Znacie jej adres albo numer telefonu? Dzwońcie do niej i powiedzcie jej to. Już nic jej nie pomoże. A ona na dodatek jest prezenterką w mediach gdzie wciąż konfrontowana jest z opinią na swój temat. To się obecnie nazywa „wizerunek”. Odróżniacie go od osobowości?
Jeśli nie to też radzę wam popełnić samobójstwo albo wycofać się dyskretnie z życia. Polecam szczególnie klasztor o możliwie surowej regule. A najlepiej zróbcie w życiu coś pożytecznego. Jest masę ludzi, którym przyda się wasza pomoc. Polecam jakiś wolontariat w Afryce albo slumsach Kalkuty. Załóżcie schronisko dla chorych zwierząt... Naprawdę jest dużo do zrobienia na tym świecie.
Frustracja z powodu własnego wyglądu to naprawdę nie jest poważna rzecz. A już szczytem perwersji jest to, że tak wielu ludzi się wokół tego kręci. Są tacy co na tym zarabiają pieniądze i to nie małe. Zastanawiam się czy to przejaw cynizmu czy głupoty...
A co to jest w ogóle IDEALNY WYGLĄD? Kto ustala kryteria? Mnie na przykład podoba się to co naturalne nie mówiąc o tym, że PIĘKNO to dla mnie nie tylko wygląd ale też osobowość. A może nawet bardziej osobowość. I mało widzę wokół siebie pięknych kobiet bo większość niestety robi z siebie jakieś monstra i zachowuje się jak idiotki...
No więc dalej! Zmyjcie z twarzy ten kretyński makijaż, poczekajcie jak odrosną wam włosy w naturalnym kolorze. Przestańcie nabijać się w obcisłe ciuchy. Trochę godności proszę. Nie róbcie się na nastolatki. To żałosne. Jedyne co wam trzeba to dobry krem, odrobina wody kolońskiej i dużo uśmiechu. I wywalcie telewizor przez okno. Czeka interesujący, inteligentny i przystojny mężczyzna po przejściach ze sfrustrowanymi własnym wyglądem paniami.
Kobiecy punkt widzenia:
Dorota – Gdybyście przez wieki nie wmawiali nam, że jesteśmy stworzone tylko po to, żeby ładnie wyglądać, nie martwiłybyśmy się teraz tym wcale. Ja uważam, że problem ze swoim wyglądem ma wiele kobiet
I wcale nie jest to taka błaha sprawa. Gdy akceptujemy siebie, jesteśmy w stanie przenosić góry. Grzesiek – ty chyba nie do końca rozumiesz kobiety... W psychice kobiety jest tyle sprzecznych myśli i nie mozna powiedzieć, że jak kobieta boryka się z innymi problemami to już nie myśli o swoim wyglądzie... Liczy się dla was tylko osobowość? To dlaczego zwracacie najpierw uwagę na nasz wygląd?
Alicja - Kobieta, która nie może zaakceptować siebie na pewno ma jakiś problem, z którym powinna sobie poradzić sama lub zgłosić się do lekarza. Natomiast jeśli ktoś kilkadziesiąt razy w ciagu doby narzeka to znaczy, że musi wziąć się za siebie i to porządnie.
Trochę poniekąd przyznaję rację Grzesiowi, że kobieta musi zająć się innymi sprawami, jak opieka nad dziećmi czy co do gara włożyć. Jednak takich kobiet nie brakuje i trzeba im raczej pomóc a nie odsyłać na tamten świat czy do klasztoru. Jest to poważny problem ze sobą i należy wszystko zrobić, żeby zaakceptować siebie.
Z kolei makijaż jest bardzo potrzebny i dodaje kobiecie pewności siebie. Mówię o makijażu eleganckim, z wyczuciem a nie kilogramem smarowidła. Kobieta musi zadbać o siebie i tu się zgadzam z Dorotą. Nie wyobrażam sobie życia bez makijażu. A osobowość? Owszem, bardzo ważna. Jednak na pierwszy rzut oka zwraca się uwagę na wygląd zewnętrzny.
Co o tym myślicie?
Więcej podobnych artykułów:
tagi: kobieta i uroda, psychologia urody, ile razy krytykujesz się, kompleksy, co myślimy o swoim wyglądzie, psychologia urody, psychologia kobiety, wygląd zewnętrzny, jak zaakceptować siebie, portal o urodzie, kobieta i psychologia, idealny wygląd, stosunek do własnego wyglądu, co o kobietach myślą mężczyźni, psychologia wyglądu, kompleksy kobiet, martwie się o wygląd, wygląd i osobowość, wygląd ankieta,










Komentarze