Prawdopodobnie każda z Nas darzy miłością sukienki, które są niezaprzeczalnym atutem kobiecości.
Ach ta sukienka
Chociaż w szafie skrywamy też inne części garderoby, takie jak: spodnie legginsy czy spódnice wcześniej czy później wracamy do tej najbardziej kobiecej, sukienki.
Dobrze dobrana, bez względu na wiek, kształt czy rozmiar, pozwala wyzbyć się kompleksów i poczuć się stu procentową kobietą. Potrafi też zdziałać inne cuda, a to za sprawą mężczyzn którzy, taką samą miłością (jak nie większą?) darzą tą niewątpliwie seksowną część damskiej garderoby.
Historia też nie wyobraża sobie życia bez efektownego stroju w postaci sukienki.
Początkowo sukienka nie miała płci ani formy. W starożytności była wygodnym, codziennym strojem pod postacią materiału, luźno okrywającym ciało nie tylko kobiet ale i mężczyzn. Za pojawienie się kroju sukienki odpowiedzialna jest „cotardie” czyli dopasowany ubiór z wysokim stanikiem, rozszerzany od połowy bioder niczym spódnica.
CZASY BOGATYCH SUKIENEK
W baroku suknie odzwierciedlały pomysłowość i daleko sięgającą wyobraźnię, ale przede wszystkim, dobytek właścicielki. Bajkowe suknie posiadały duży, solidny kołnierz, składały się z kilku, kilkunastu warstw materiałów. Jak łatwo się domyślić, monstrualne rozmiarem suknie skrywały wszystkie wdzięki kobiety!
W XVII wieku suknie przeżywały zwężenie, ale tylko w okolicach talii, za sprawą gorsetów. Dół sukni zakończony był „panierem” czyli usztywniającą obręczą, której zadaniem było utrzymanie sukni w maksymalnie perfekcyjnym rozłożeniu. Kolejnym trendem były bogate marszczenia ( deshambilles ), potem sukienki z dwoma poszerzającymi plisami ( a'la francaise )
Odkąd uznano, że nie wypada demonstrować swojego statusu społecznego poprzez strojne suknie, fason sukienki ulegał ciągłym zmianom. W romantyzmie skrócono znacznie rękawy, wprowadzono delikatne tuniki. Sukienka stała się bardziej subtelną częścią damskiej konfekcji.
Zmiany nie trwały jednak długo. Zmienna natura kobiety tęskniła za bajkowymi kreacjami.
DRASTYCZNE CIĘCIA
XX wiek stopniowo i z powodzeniem odejmował ilości zużywanego materiału na sukienki. W latach dwudziestych za sprawą prostej linii sukienek, promowano styl chłopczycy. W latach czterdziestych i pięćdziesiątych, odważne kroje sukienek odsłaniały i co za tym idzie, eksponowały w pełni walory kobiece.
Sukienki stawały się coraz krótsze, aż w końcu, w latach dziewięćdziesiątych zapanowała totalna swoboda i luz. Doprowadziło to do momentu, w którym coraz częściej stawiane jest przed Nami, kobietami pytanie: Spodnie czy sukienka? W odpowiedzi pokuszę się, o cytat jednego z przedstawicieli płci męskiej:
„Nałogowe noszenie spodni przez płeć piękną jest absurdem! Jeśli któraś z kobiet buntuje się przeciwko sukienkom, oznacza tylko tyle, że jest nieczułą egoistką! Jak można ukrywać piękne ciało ? Sukienka to kwintesencja kobiecości!”
Julia – jedyna singielka w mieście
Warto też przeczytać:
Majtki, majteczki, pantalony... - prawdziwa historia majtek
Snobka, romantyczka... - 4 typy klientek sklepów obuwniczych
Moda wyraża nastroje społeczne – dlaczego ludzie kochają legginsy?
ankieta
tagi: historia sukni, historia mody, starożytność, średniowiecze, barok, romantyzm, sukienka, lata dwudzieste, cotardie, deshambilles, moda francuska, mini, midi, styl chłopczycy, współczesna moda, spodnie czy suknia, balowa i wieczorowa, dawne czasy, jak się kiedyś ubierano, ciekawostki dla dziewczyn o modzie, kwintesencja kobiecości










Komentarze
Warto poświęcić te kilka minut na twoje notki:)
POZDRAWIAM, OBY TAK DALEJ:)