Dziewice w dawnych czasach

Dziewica – w dawnych czasach traktowana była jako świętość lub utrapienie. Niektórzy uważali, że bycie zbyt długo dziewicą... prowadzi do zaniku macicy.

 

 

Jeśli chcecie wiedzieć jak to z dziewicami kiedyś bywało, cofnijmy się w czasie o wiele, wiele lat...


Starożytne dziewictwo – świętość lub utrapienie


Macico - do roboty!

W dawnych, starożytnych czasach, za siedmioma górami współczesnej rozpusty i siedmioma rzekami średniowiecznego kultu dziewictwa, wydawano za mąż już 12 letnie dziewczynki. Dlaczego? Między innymi dlatego, że zdaniem antycznych lekarzy uporczywe trwanie w cnocie szkodziło zdrowiu kobiety. Cóż takiego mogło stać się kobiecie noszącej zbyt długo wianek? Otóż jej macica „z braku zajęcia” mogła... zaniknąć. Zgodnie oczywiście z założeniem, że narząd nieużywany zanika.


Azjatycki posag

Jak wiadomo cnota jest ideałem, świętą bramą... W Azji ceni się dziewice do tego stopnia, że seks z dziewicą uważany jest za coś co „wzmacnia” mężczyznę. Z kolei w starożytnych Chinach dziewictwo było jedynym skarbem kobiety. Dzieci płci żeńskiej nie były zbyt cenione. Dziewczynkę, która ośmieliła się przyjść na świat albo topiono, albo... sprzedawano do burdelu. Jeśli dziewczyna do tego była ładna mogła wynegocjować całkiem sporą sumę za deflorację.


Hinduskie niezdecydowanie

Hindusi długo nie mogli się zdecydować czy być dziewicą to świętość czy utrapienie. W niektórych regionach Indii kobietę, która dopuściła do swojej cnotliwej różyczki jakiegoś pana nie będąc mężatką wyrzucano poza kastę. Sprawcę tego „chuligańskiego CZYNU” skazywano nawet na śmierć! W innych regionach Hindusi zabijali też samą kobietę. A w jeszcze innych... dziewictwo uważano za feler stojący na drodze do dobrego wyjścia za mąż.


Pracowite perskie żony

Ciekawie też z dziewictwem bywało w starożytnej Persji i Abisyni. A raczej z brakiem dziewictwa... Otóż tamtejsze panny na wydaniu musiały „zapracować” sobie na swój posag... w burdelu. Kiedy już przeleciała ich łona cała armia starożytnych najeźdźców i na 100% było wiadomo, że panny nie są już dziewicami, mogły już spokojnie stać się wiernymi żonami, których żadna testosteronowa siła przekonywania nie namówiła do zlekceważenia przysięgi małżeńskiej.



Średniowieczny kult dziewictwa


Święte naczynie

O ile starożytność uważała, że trwanie w cnocie szkodzi zdrowiu kobiety, średniowiecze strzegło dziewictwa niczym najświętszego skarbu. Kult dziewictwa wzniósł się na najwyższy poziom. W świecie, gdzie seks i ciało uważano za grzech, dziewictwo ślubowały szesnasto -, siedemnastoletnie dziewczęta stając się „oblubienicami CHRYSTUSA”. Dziewicze łono wkroczyło w inny, jeszcze wyższy wymiar „świętego naczynia”, przekraczając granicę ludzkiego zrozumienia.

Krótko mówiąc nasi średniowieczni pradziadowie byli zupełnie zakręceni na punkcie dziewictwa. Uważano dziewictwo za stan wzniosły, niemal boski, tajemnicze zjawisko. W staropolskim tekście czytamy - „Powiadają, że kto by chustę miał umazaną w tej krwi, która dziewicy z pierwszych mięsiąców płynie, a tą chustą nogi obwijał, przestanie ból”.


Oddana Chrystusowi

Kilkunastoletnich dziewcząt składających śluby czystości w średniowieczu nie brakowało. Co więcej, modelowa święta dziewica miała być blada, wychudzona i... brudna. Im bardziej cuchnęła tym lepiej, bo... tym bardziej odstraszała mężczyzn, potencjalnych najeźdźców jej świętego naczynia. Męskie pożądanie uważano za coś diabelskiego. Co ciekawe, taka dziewczyna musiała też milczeć, bo... gadulstwo również uznawano za przejaw rozpusty. Średniowieczna dziewica mogła rozmawiać tylko z Chrystusem. Dziewice oddawano do klasztorów często też wbrew ich woli.


Małżeństwo - fee...

O ile w starożytności małżeństwo było dla kobiety bramą do całkiem interesującego, nowego życia, o tyle średniowiecze na małżeństwo patrzyło podejrzliwym okiem. No bo przecież małżonkowie robią różne nieprzyzwoite rzeczy, które prowadzą do „odrażającej ciąży” i bardzo cielesnych porannych mdłości. Średniowieczni kapłani najchętniej więc założyliby ówczesnej żonie pas cnoty i zdejmowali tylko w przypadku brudnej i przyziemnej konieczności spłodzenia potomka.


19 wieczne pasy cnoty

Okresem, w którym równie ceniono dziewictwo, był 19 wiek. Każda panna miała obowiązek zachowania dziewictwa do ślubu. O ile we wcześniejszych wiekach na wsiach nie widziano nic złego w sypianiu najładniejszej chłopki we wsi z właścicielem ziemskim, o tyle w 19 wieku dziewczynę pozwalającą sobie na zbyt wiele z chłopcami traktowano bardzo źle.

Kolejny raz w historii zawładnęła ludźmi obsesja dziewictwa. Kobietom zakładano pasy cnoty, aby mieć pewność, że żaden diabelski członek nie wtargnie do ich świętego miejsca. Panie również same zakładały sobie pasy cnoty wybierając się w daleką podróż, aby uniknąć gwałtu.

 

A dzisiaj?

No cóż, dziewictwo coraz rzadziej jest świętością. Dwudziestokilkuletnia dziewica może być w głębi duszy dumna ze swojego skarbu, ale w towarzystwie przyznać się do tego to raczej obciach. Chociaż... ponad 80% czytelniczek psychoszminki.pl uważa, że dziewictwo to bardziej duma niż wstyd.

A wy jak myślicie? Czy średniowieczny kult dziewictwa jako boskiego, niezwykłego stanu podoba się wam? Mnie np. podoba się takie myślenie.

 


Blondynka

 

Warto też przeczytać:

Dziewictwo = kompleks?

Mężczyzna idealny, czyli postać z gatunku science - fiction

Idealnie piękna kobieta – nie istnieje!

 

ankieta

Dziewictwo - boskie, tajemnicze, wzniosłe zjawisko
 

 

tagi: dziewice w dawnych czasach, symbol, święte naczynie, starożytność, średniowiecze, 19 wiek, pasy cnoty, duma, wstyd, skarb, historia dziewictwa, dziewice do boju, cnota, pierwszy raz, konsekrowane, darmowe, ciekawostki dla dziewczyn, oblubienice Chrystusa, styl życia w średniowiecznych czasach

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież